Artvolversztuka współczesna on-line


Blog

Energia czasu

Zdjęcia z archiwum Dalkii dzięki uprzejmości Fundacji Archeologii Fotografii

W siedzibie warszawskiej Fundacji Archeologia Fotografii trwa obecnie wystawa z archiwum Dalkii (prywatnego operatora sieci ciepłowniczych) pod tytułem „Energia czasu”. Wystawa jest pierwszą prezentacją nowego cyklu „Fototeka”, który ma za zadanie przestawić ciekawe archiwa fotograficzne spoza Warszawy.

Na pierwsze archiwum pokazane w ramach cyklu składa się fotograficzna dokumentacja budowy i pracy łódzkiej elektrowni EC1 (pierwszej w mieście, uruchomionej w 1907 roku przy ulicy Targowej). Na fotografiach widzimy fragmenty elektrowni, portrety grupowe pracowników, widoki Łodzi z początku XX wieku. Z obszernego zbioru blisko 2,5 tysiąca szklanych negatywów, pochodzących z lat 20-tych i 30-tych, twórcy wystawy wybrali do prezentacji kilkadziesiąt prac. Autorem większości zdjęć jest bliżej nieznany łódzki fotograf Wiktor Jekimenko.

Prezentowany materiał można podzielić na dwie kategorie: zdjęcia „inwentaryzacyjne”, realistyczne, dokumentujące chociażby etapy rozbudowy elektrowni oraz zdjęcia „monumenty”, estetyzujące, przekuwające rzeczywistość w symbol, może pomnik, tworzone dla potrzeb reklamy wizualnej (takie właśnie rozróżnienie wprowadza Tomasz Załuski, autor tekstu w publikacji towarzyszącej wystawie).

Zdjęcia z archiwum Dalkii dzięki uprzejmości Fundacji Archeologii Fotografii

Czarno-białe fotografie przedstawiające wnętrza elektrowni i jej specjalistyczne wyposażenie zdają się być objawem uspokojonego, monumentalnego futuryzmu - w końcu obrazują postęp. Człowiek, chociaż jest twórcą i sprawcą przemysłowej rewolucji, w zderzeniu ze swoim dziełem jest mały, gubi się w pejzażu i tylko wyraźnie pozowane zdjęcia świadczą o tym, że jest w stanie ujarzmić to co stworzył.

Na zdjęcia patrzę z czułością. Przypomina mi się archiwum fotografii mościckiej fabryki chemicznej, które, jako patriotka lokalna, znam bardzo dobrze. Fabrykę zaczęto budować w 1927 roku, do czego przyczynił się prezydent Mościcki, stąd zresztą nazwa osiedla przyfabrycznego: Mościce. Znam opowieści z tamtych czasów, historie o wielkiej powodzi z 1934 roku, o wypadkach na terenie fabryki, o ludziach, którzy wspólnym wysiłkiem w niecałe 3 lata powołali do życia jedną z najważniejszych inwestycji przemysłowych dwudziestolecia międzywojennego w Polsce. To tu Rafał Malczewski tworzył swój reportaż malarski, który bez wahania nazywamy dzisiaj dziełem sztuki. Szczęśliwie zachowały się również zdjęcia obiektów, które Malczewski w tym cyklu utrwalił, pojawia się jednak wątpliwość co do statusu fotografii, czy są jedynie dokumentem czy może zyskują już rangę dzieła sztuki? Obrazy i zdjęcia zostały w końcu stworzone w tym samym celu.

Zdjęcia z archiwum Dalkii dzięki uprzejmości Fundacji Archeologii Fotografii

Zestawienie zdjęć mościckiej fabryki oraz reportaży malarskich na ten sam temat skłania mnie do spojrzenia na fotografie łódzkiej elektrowni z nieco innej perspektywy, dzięki tej analogii nie potrafię już spojrzeć na zdjęcia tylko jak na zwykły dokument. Dlatego polecam kameralną wystawę w galerii przy skwerze Tekli Bądarzewskiej.